Wybredni turyści,
24 godziny temu
Co roku podczas sezonu urlopowego słyszy się o nabitych w butelkę turystach, którzy stali z bagażami czekając na opłacony transport, który powiezie ich na wymarzoną, oczywiście opłaconą wycieczkę. Albo o nieszczęśnikach, którzy zamiast do obiecanego luksusowego ośrodka, trafiali do „skansenu" z minionej epoki. Jako przeciwwagę podajemy przykłady najdziwniejszych i absurdalnych nieraz skarg brytyjskich turystów, pochodzą one od dwóch agencji turystycznych - ABTA i Thomas Cook i są cytatami z „księgi skarg" Cóż wypada sobie życzyć tylko takich „problemów" podczas urlopu... Od sprzedawcy na ulicy za 5 euro kupiliśmy okulary przeciwsłoneczne firmy "RAY-BAN". Zostaliśmy oszukani, bo okazało się że są podrobione. Nikt nam nie powiedział, że w morzu są ryby. Dzieci były zaskoczone. Opalanie topless powinno być zabronione. Moje wakacje nie udały się, bo mąż całymi dniami oglądał się za innymi, półnagimi kobietami. Ja i mój narzeczony zabukowaliśmy pokój z dwoma oddzielnymi łóżkami. Tymczasem otrzymaliśmy jedno podwójne. Pociągam państwa do odpowiedzialności za ciążę, w którą zaszłam, a której by nie było, gdybyśmy otrzymali to, o co prosiliśmy. W broszurze napisali państwo: "W hotelu nie ma fryzjerów". Jesteśmy stażystami tego zawodu. Czy możemy tam zamieszkać na stałe? Jesteśmy oburzeni z powodu naszych wczasów w Hiszpanii. recepcjonistka mówiła po hiszpańsku, jedzenie było hiszpańskie. Za dużo obcokrajowców. Musieliśmy stać w kolejce za lodami na zewnątrz, to oburzające, bez żadnej klimatyzacji. Zabukowaliśmy wycieczkę do parku wodnego, ale nikt nam nie powiedział, że mamy ze sobą zabrać kostiumy kąpielowe i ręczniki. Dopiero na miejscu okazało się, że piasek na plaży nie jest taki jak na ulotce. Na zdjęciu był żółty, a tak naprawdę był biały, to oburzające. Zostałam pokąsana przez komara na plaży. Nikt z państwa nie powiedział, że mogą kąsać. BJ
Źródło:
Gugago.pl - nowy wymiar rozrywki
Aktualna ocena:
3
Wyślij linka znajomym:
Komentarze: